Ognisty Wąs spojrzał na kota z jego klanu, nie wypowiedział
żadnego słowa, ale najwyraźniej jego wzrok coś mówił.
Później znów skoczył w zarośla i wrócił na terytorium
swojego
klanu. Odwrócił się patrząc czy Mroczny Szept też ma zamiar
przyjść, ale nie było po nim śladu.
~Poradzi sobie~ pomyślał Ognisty, ale chcąc się upewnić
wrócił tam.
-Może lepiej nie walcz z innymi klanami gdy nie ma
potrzeby-powiedział.
-Przecież nie walczyłem, nie zrobiłem nic złego-odpowiedział
i oddalił się.
Ognisty pomyślał, że może jednak sprawdzi co robią wrogowie
klanu.
Usłyszał jakieś rozmowy, a w śród nick słowa takie jak:
"wojna między
klanami", "musimy wygrać", "niebiescy
nie mają szans". Wiedział, że musi
powiadomić przywódczynię o tej zaistniałej sytuacji. Biegł,
ale najwyraźniej
pomylił kierunki i dotarł na terytorium klanu Czerni, czyli
nie był w niebezpieczeństwie, ale wiedział, że musi szybko wrócić na swoje
tereny.
Ominął kilka kotów z klanu Czerni i w końcu był już na
swoich terenach.
Spojrzał na przywódczynię i powiedział:
-Zapowiada się wojna z klanem Czerwieni.
Mroczny Szept? Lodowa Gwiazda?