- Co tutaj robisz? - zasyczał, stając przed nią, aby się zatrzymała. - Nie możesz wychodzić z obozu dopóki nie będziesz terminatorem! Dobrze, że cię znalazłem, bo coś by cię zjadło! - popatrzył na nią groźnie, a ona położyła się na ziemi ze strachu i wielkimi oczyma na niego patrzyła.
- Chyba będę musiał komuś powiedzieć, żeby zakryli czymś wyjście z obozu. - mruknął. Zabrał kociaka za skórę na karku i chciał zanieść prosto do kociarni i powiedzieć, co Lamparcica zrobiła, ale nie udało mu się, bo koteczka natychmiast mu się wyrwała. - Chcesz tu zostać? - warknął. Mała wyglądała, jakby zaraz miała się rozpłakać. Mroczny Szept to zignorował.
Czarna Różo? xD