- Pójdę za nim. - Rzekła Róża biegnąc za kocurem.
Minęła chwila, ale go namierzyła. Rzuciła w niego szyszką, a ten się obudził (Bo wyglądał jakby spał). Róża tylko rzuciła mu pogardliwe spojrzenie, po czym syknęła:
- Lodowa Gwiazda chcę cię widzieć. I to nie jest prośba, tylko rozkaz.