- To nie wasza sprawa. - warknął tylko w ich stronę, po czym z niemałym trudem się podniósł i odszedł w stronę obozu. Ale tam nie wszedł, lecz ominął go. Wdrapał się na jedno z drzew i tam położył, zastanawiając się, co dalej. Co będzie z jego kociakami? Jak będą traktowane? Kocur miał nadzieję, że Ptasia Pieśń nikomu nie powie, kto jest ojcem tych małych...
Róża?