Warknęła z pogardą, słysząc słowa młodziaka. Co on sobie myśli? Ciągle bez blasku w oczach, skierowała swe kroki w stronę legowiska przywódczyni. Nie lubiła się skarżyć na inne koty, ale w tym wypadku nie miała wyboru. Miała nadzieje że Lodowa Gwiazda jakoś potrząśnie tym czarnym. Weszła do środka.
- Lodowa Gwiazdo, masz chwilkę?
Lodowa?