"
Wcaaale was nie widzę..." pomyślała Róża, obserwując z koron drzew dwa ptaszki. A dokładniej Mroczny Szept z Klanu Błękitu, i Ptasią Pieśń z Klanu Czerwieni, noszącą w sobie kocięta półkrwi. To już jest niewybaczalne. Róża wiele jest w stanie zrozumieć, ale nie taką akcje. Ze swoim typowym, słodkim uśmiechem psychopatki, popędziła do obozu, ciągle nucąc coś pod nosem.
- Mroczny Szept to zdrajca, i wkrótce go wywalą, Mroczny Szept to zdrajca, i wkrótce go wywalą~! - Śpiewała słodko przez całą drogę do obozu. W końcu dotarła. Weszła do legowiska przywódczyni i z uśmiechem zaczęła mówić. - Lodowa Gwiazdo, chciałabym, abyś coś zobaczyła. - Po czym usiadła, czekając na odpowiedź liderki.
Lodowa? >:3