Dopiero co się obudziła. Leżała jeszcze, gdy do jej legowiska wbiegła Czarna Róża. Kotka popatrzyła na nią zdziwiona. Domyślała się, że znów chodzi o jej syna. Nie wiedziała jednak, że jest on po prostu
zdrajcą.
- Tak, Czarna Różo? - popatrzyła na zastępczynię.
Róża?