Gdy Mroczny Szept wrócił do obozu, był mokry. Róża od razu zaczęła się zastanawiać co się mogło stać. Podeszła do niego z podejrzliwą miną.
- Czemuś taki przemoczony? Wpadłeś do rzeki? - Wciągnęła w płuca jego zapach. - Śmierdzisz jak Czerwoni. Co robiłeś na ich granicy?
Czyżby Mroczny Szept miał przyjaciół we wrogim Klanie? Róża była pełna podejrzeń.