18 lut 2016

Od Czarnej Róży

Róża nie spała. Od dawna. Wstała późno w nocy aby upolować coś dla Klanu. No i w sumie jej się udało. Gdy Lodowa Gwiazda już się obudziła, Czarna Róża właśnie przynosiła trzy myszki. Odstawiła zdobycz na stos, po czym podeszła do przywódczyni i ukłoniła się. Jej ciemne futro całe splamione było krwią myszy, nornic i innych ofiar, lecz jej to najwidoczniej nie przeszkadzało. Ignorując to, że CALUTKIE jej ciało plamił szkarłat krwi, stała tylko przed liderką, a szeroki, słodki uśmiech nie schodził jej z pyszczka.


Lodowa Gwiazdo, Ognisty Wąsie? .3.
Aveline Gross (Land Of Grafic)