Czarna Różo? Ognisty Wąsie?
17 lut 2016
Od Lodowej Gwiazdy
Srebrna Skórka dalej widoczna była na niebie, gdy śnieżnobiała przywódczyni się obudziła. W ciemności panującej w obozie Klanu Błękitu widać było jedynie jej lodowe oczy, rozglądające się wokół ze spokojem. Czuła ciepło powietrza, na co czekała całą kończącą się już Porę Nowych Liści. Rozpoczęła się Pora Zielonych Liści. Zdobyczy będzie więcej, a Zielony Kaszel zapewne nie będzie już przez dłuższy czas zagrażał kotom z klanu. Lodowa Gwiazda uśmiechnęła się prawie niezauważalnie i powolnym krokiem, jakby spacerkiem, ruszyła na swoją skałę, z której zawsze przemawiała do kotów z klanu. Usiadła na niej i zaczęła patrzeć, jak słońce powoli się pojawia wraz ze światłem, rozpoczynając ten piękny, ciepły dzień. Kiedy zrobiło się już całkowicie jasno, słuchała, jak ptaki i inne zwierzęta także budzą się do życia, biegają, latają i wydają różne odgłosy, a wokół robi się tak niesamowicie. Wystarczy tylko poczekać, aż wojownicy się obudzą, a wyśle ich na patrole i polowania. Trzeba w końcu zjeść coś dobrego na rozpoczęcie Pory Zielonych Liści. Zaczęła lizać swoje gładkie, nawet bardzo zadbane futro w kolorze śniegu. Siedziała tak na skale, czekając, aż reszta klanu się obudzi.