- Nie! - krzyknęła i odepchnęła kotkę od Mrocznego Szeptu. Popatrzyła na nią. Powiedzieć jej czy nie? Lodowa Gwiazda momentalnie postanowiła, co zrobi.
- Czarna Różo, Mroczny Szept to... to mój syn. - powiedziała. - Ale on o tym nie wie. Proszę, nie mów mu. Chcę przekazać mu to sama. Ale jeszcze nie teraz. Mogę ci zaufać, prawda?
Po chwili wojownik się obudził. Popatrzył na białą dalej trochę jakby zaspanym wzrokiem i chyba nie do końca wiedział, co się dzieje.
Przywódczyni popatrzyła na Czarną Różę, przypominając jej o tym, aby nic mu nie powiedziała.
Róża? Brak weny xD