Skinęła łebkiem i odeszła. Położyła się w swoim legowisku i zasnęła. Może niedługo klan będzie miał o wiele więcej członków i będzie lepiej? Przywódczyni miała taką nadzieję.
Obudziła się następnego ranka i ziewnęła. Od razu po zjedzeniu wiewiórki poszła do kociarni zobaczyć, co się tam dzieje. Niedługo postanowiła zrobić ceremonię, by Czarna Róża została wreszcie zastępcą.