18 lut 2016

Od Czarnej Róży

Tamtą noc Róża spędziła przy Lamparcicy. Małą męczyły nocne koszmary, nie mogła jej zostawić.
Gdy rankiem usłyszała w kociarni czyjeś kroki, natychmiast się obudziła, bez blasku w oczach, gotowa do ataku. Gdy jednak dojrzała przywódczynię, złote oczy odzyskały swoje lśnienie, a na pyszczku znów zagościł uśmiech.
- Dzień dobry, Lodowa Gwiazdo. - Miauknęła cicho, nie chcąc zbudzić Lamparcicy.


Lodowa?
Aveline Gross (Land Of Grafic)