Podeszła do niego, na jej pyszczku nie było żadnych emocji, tylko obojętność.
- Przepraszam że na ciebie naskarżyłam, ale już mnie denerwowałeś. Do zobaczenia! - Miauknęła przyjaźnie. Jej oczy odzyskały blask, a wtedy Róża uśmiechnęła się słodko. Kilkoma susami odeszła do kociarni.