19 lut 2016

Od Czarnej Róży

Śledziła go cały czas. Nikt nie spodziewał się, że Róża to taka bezduszna stalkerka. A jednak. Ze swoim lisim uśmiechem na pyszczku, podążyła za Szeptem na granice Klanu Czerwieni. Spotkał się tam z młodą kotką...jak ona miała...Ptasia Pieśń, tak? Chyba tak. Zaczęło się od zwykłego dzielenia języków - w porządku, kodeks nie zakazuje zawierania przyjaźni z poza klanu. Ale skończyło się na wyznaniu miłości. Zdrada w Klanie. Ta zniewaga krwi wymaga. Nic nie chciała od tej kotki, chociaż była na nią zdenerwowana, to jednak naprawdę zła była na Mroczny Szept. Cicho podążyła zanim do obozu, niczym cień. Gdy tylko przekroczył kolczaste ogrodzenie, stanęła za nim i szepnęła mu do ucha:
- Wiem o wszystkim i nie myśl że to przemilczę. - Po czym uśmiechnęła się wrednie i ruszyła do swojego legowiska.


Mroczny? >:3
Aveline Gross (Land Of Grafic)